15.08.2011

zaległości.

są takie filmy za które twórcy powinni zwracać widzom pieniądze. i czas.
niestety dużo takich bardzo nieudanych produkcji pojawia się na rynku. cała seria filmów o przyjaciołach uprawiających ze sobą seks dla sportu, czyli No strings attached z Natalie Portman i Ashtonem Kutcherem oraz Love and other drugs z Anne Hathaway i Jake'm Gyllenhaalem.
dwie praktycznie identyczne historie. przystojny on poznaje piękną nią. ona nie ma ochoty na związek, bo a) bo nie (No strings attached) lub b) jest chora na Parkinsona i nie chce być ciężarem (Love and other drugs). on jest a) jej starym kolegą jeszcze z czasów studiów (No stirngs attached) lub b) to wytrawny podrywacz, a ona jest jego kolejną zdobyczą, której (o dziwo!) udało się go przejrzeć i bardzo podoba się jej taki układ (Love and ther drugs). w konsekwencji on zakochuje się, walczy, a ona go odrzuca. na koniec żyją długo i szczęśliwie. a pomiędzy uprawiają niesamowicie dużo seksu. 
w końcu polskie produkcje są jak hollywoodzkie! ani to śmieszne ani romantyczne. dialogi tak wymuszone, że tam gdzie według scenarzystów powinien nastąpić wybuch śmiechu występuje wybuch ziewania. w każdym z tych dwóch filmów dobre sceny można policzyć na palcach jednej ręki. nic ciekawego nie dzieje się zarówno w kwestii formalnej czy fabularnej. po pierwszych 10 minutach znany jest finał opowiastki. operatorzy nawet nie pokusili się o cokolwiek, bo to nie filmy artystyczne, więc nie ma co się przemęczać - zastosujmy stare, sprawdzone chwyty. jedyne czym udało się mnie zaskoczyć to bukiet marchewek dla Natalie Portman. nie da się ukryć urocza scena. jedyna.
ale to nie koniec rozrywek! do polskich kin wchodzi właśnie trzeci film spod tego samego szyldu! tym razem w rolach głównych Mila Kunis i Justin Timberlake.
Friens with benefits to dla odmiany historia dwójki przyjaciół, którzy po kolejnym nieudanym związku decydują się na czysty układ fuck-friend, bo seks jest potrzebą fizyczną taką samą jak jedzenie czy oddychanie i nie trzeba wcale angażować do tego emocji. tak jak w przypadku dwóch poprzednich filmów, tutaj również bardziej angażuje się mężczyzna i to on będzie walczył o swoją seksualną przyjaciółkę. 
No strings attached ogląda się dla Natalie Portman, Love and other drugs dla Jake'a Gyllenhaale'a, a Friends with benefits dla Milii Kunis i Justina Timberlake'a. oprócz patrzenia na tych aktorów nie ma tu żadnej innej przyjemności. chyba, że ktoś lubi trwonić czas i pieniądze, to zapraszam serdecznie do kina lub przed ekran komputera. smacznego. 

Justin Timberlake może już pochwalić się całkiem pokaźną filmografią. po roli w The Social Network, za którą został niemalże zabity przez krytyków sukcesywnie udowadnia, że jest bardzo przyzwoitym aktorem. niestety robi to w filmach niesamowicie złych.   
Bad Teacher miało być produkcją, która przywróci do żywych w filmowym świecie Cameron Diaz, a przyniosła skutek kompletnie odwrotny. pani Diaz dosłownie sypie się na ekranie. to co kiedyś jej przyniosło popularność - uroda - odeszło w zapomnienie. pozostały tylko piękne nogi i figura, które są w filmie odpowiednio eksponowane. nie ma co ukrywać Cameron Diaz jest stara, dobrą aktorką nigdy nie była, więc Bad Teacher przyniósł jej więcej szkody niż pożytku. nie będę nawet komentować fabuły filmu, bo jest tak nudna, przewidywalna i kompletnie nie do przełknięcia jak w filmach opisanych wyżej. Diaz gra nauczycielkę, której powołaniem jest wszystko inne, ale na pewno nie nauczanie dzieci. gdy w szkole, w której uczy pojawia się nowy, bardzo przystojny i bardzo bogaty kolega (Timberlake) Elizabeth zrobi wszystko, żeby go zdobyć. okazuje się, że Scott lubi kobiety o dużych piersiach, więc bohaterka posuwa się daleko za daleko, żeby na owe piersi zarobić. ma jednak konkurencję w osobie nauczycielki idealnej - Amy Squirrel (Lucy Punch). przy czym cały czas przeszkadza kręcący się wokół nauczyciel wf-u (Jason Segel). łatwo się domyślić jaki jest koniec całej historii. nuda, nuda i jeszcze raz nuda. gdyby nie ciekawy drugi plan nie byłoby nawet na czym oka zawiesić. Timberlake, Punch i Phillis Smith (wcielająca się w koleżankę Elizabeth - Lynn) stworzyli prawdziwe perełki kompletnie przyćmiewające główną gwiazdę.
Justin Timberlake po raz kolejny udowodnił, że jest człowiekiem renesansu. najlepsza scena tego filmu należy właśnie do niego. Bad Teacher należy do gatunku proszę-zwrócić-mi-czas-i-pieniądze-z-naciskiem-na-czas, ale dla tych trzech perełek warto się poświęcić.

14.08.2011

Bloodgroup.



won't you stay a while with me just to loosen up my arms?
baby it's the only way to make a flame come from the sparks.

5.08.2011

all I want !

Day after day your home life's a wreck
The powers that be just
Breathe down your neck
You get no respect
You get no relief
You gotta speak up
And yell out your piece
 
So back off your rules
Back off your jive
Cause I'm sick of not living
To stay alive
Leave me alone
I'm not asking a lot
I just don't want to be controlled
 
That's all I want
All I want
 
How many times is it gonna take
Till someone around you hears what you say
You've tried being cool
You feel like a lie
You've played by their rules
Now it's their turn to try
 
So back off your rules
Back off your jive
Cause I'm sick of not living
To stay alive
Leave me alone
I'm not asking a lot
I just don't want to be controlled
 
That's all I want
All I want
 
I said it before
I'll say it again
If you could just listen
Then it might make sense

That's all I want
All I want